Zdjecia
W deszczowe poranki chodził do parku. Najbardziej lubił robić to w poniedziałki przed pracą. Zakładał wtedy długi płaszcz, koszulę i wychodził na polowanie. Szukał samotnych kobiet. Ostatnio znalazł taką, co stojąc przed stawem robiła zdjęcia. Podszedł do niej, oczywiście już z wcześniej rozpiętym rozporkiem i zapytał się, czy tak wygląda raj. W tym czasie zaczął się pieścić. Dziewczyna na początku tego nie zauważyła, zajęta była aparatem. Dopiero jak zaczął robić to szybciej, to skierowała wzrok w stronę jego członka. Przestraszyła się, schowała aparat i poszła w stronę ścieżki. On podążył za nią.
Zapach kobiety
Najbardziej podniecał mnie jej zapach. Z zamkniętymi oczyma potrafiłem iść po ścieżce jej perfum. Zawsze kropił nimi całe ciało. To znaczy zupełnie naga wchodził w taką chmurkę. I zawsze jak uprawialiśmy seks, każdy skrawek jej ciała pachniał. Doprowadzało mnie to do szaleństwa, powodowało, że prawie nie mogłem myśleć. A najpiękniejsze było to, że zawsze jak wstawała cała pościel jeszcze długo nią pachniała. I mógłbym tak godzinami leżeć i w wyobraźni odtwarzać całą mapę jej ciała. I tylko czekać nago na jej powrót, bojąc się tylko o to, że ten zapach zbyt szybko się ulotni. Zapach kobiety to piękna rzecz.
Zabawy seksualne
Ich westchnienia komponowały się z szumem fal. Nigdy wcześniej nie czuli się tak zespoleni, tak zbliżeni do siebie i do natury. Piasek oblepiał ich rozgrzane, lepkie od potu i soli ciała. Często zmieniali pozycję. Ona najbardziej lubiła kiedy on był nad nią. Czuła go wtedy sobie, i tylko zaciskała mięśnie, żeby szczelniej go otulić, żeby dać mu jak najwięcej przyjemności. On robił to niespiesznie, ich ruchy przypominały kołysanie się fal, raz po raz przerywane cichym jęknięciem, przypominającej krzyk mewy latającej nad ich głowami. Położył sobie jej nogi na ramieniu, a ona tylko wyprężyła się wdzięcznie, cicho wzdychając.
Zabawy
Wisienkę od szampana podawali sobie z ust do ust. Umazała go całego swoją karminową szminką. Nie opierał się kiedy całowała go po klatce piersiowej. Zlizując krople szampana, który wylał na siebie niechcąco. Zdjęła z jego spodni pasek i spięła mu ręce za plecami. Teraz będziesz całkiem mój- wyszeptała klęcząc. Zaczęła lizać jego członka, raz po raz otulając go silnie ciepłymi ustami. Spojrzała mu prosto w oczy? Chcesz więcej? No to połóż się na podłodze, o tak, mój… rumaku- powiedziała ironicznie, wyginając nieładnie usta. Lubisz to, prawda? I nawet nie dała mu odpowiedzieć zamykając usta drapieżnym pocałunkiem.
Wyjatki
Dać jak najwięcej rozkoszy kobiecie- to jest moje motto. Po kobiecie tak łatwo nie widać czy już doszła czy nie. A chodzi o to, żeby doszła i była szczera, niż miałaby cokolwiek udawać. To wcale nie jest takie trudne. Najpierw trzeba odpowiednio długo całować uszy i szyje. Później zająć się dekoltem i otoczyć językiem sutki, ssać, kąsać, bawić się. Później po ścieżce miłości, zejść do wzgórka Wenery, obcałować uda i zabawić się guziczkiem. Tak długo, aż zacznie błagać o coś więcej. A później to wszystko jest już proste. Co z wyjątkami? Jakimi wyjątkami? Wyjątki nie istnieją.
Wszystko dobrze
„Chodź” - rodzice wyjechali. Tylko jedna noc, obiecuje, że nie będzie bolało. Tak, będziesz za godzinę, no dobrze czekam. Była strasznie stremowany, to miał być ich pierwszy raz. 17 lat to najwyższy czas, żeby stracić cnotę- myślał- już wszyscy koledzy mają to dawno ze sobą, oprócz ostatnich mięczaków. Podszedł do barku, by znaleźć coś co doda mu animuszu. Sącząc brandy ojca, zastanawiał się, czy ona też będzie tak jęczeć , jak te aktorki z niemieckich filmów. I czy też ma taki wielki biust jak one, a może u nich to tylko silikon. Usiadł próbując ukryć drżenie kolan, chyba za bardzo się denerwuje, pomyślał. Ale wszystko było dobrze.
Wpadka
Anka była jak kotka w marcu. Zawsze miała ochotę, wszędzie, nie było dla niej pod tym względem żadnych ograniczeń. Wystarczył jeden pocałunek, o ona już dobierała mi się do spodni. Kochaliśmy się codziennie, ba kilka razy dziennie, a w weekendy to po prostu nie ruszaliśmy się z łóżka. Aż pewnego razu jechaliśmy windą w bloku, a jej się zachciało. Zaczęła mnie rozbierać, zdjąłem jej stanik i zaczęłam lizać sutki. Była taka grzana, mówię Ci. I już miałem w nią wejść, kiedy nagle drzwi się otworzyły i pojawiał się rodzina z małym dzieckiem. Musiałbyś zobaczyć minę tych rodziców. Choć lepiej nie, ja też wolałbym tego uniknąć.
Wojtek i Witek
Witek zaczął całować Wojtka. Zaczął od jego ust a swoją ręką odpinał mu koszulę. Gdy zdjął mu już całą, zaczął całować go po szyi, a następnie pieścił jego szyje i umięśnioną klatę. Schodził coraz niżej i niżej. Lizał jego brzuch, a ręką przesuwał po jego nodze. W końcu obaj doszli do najbardziej oczekiwanego momentu. Witek zdjął spodnie Wojtkowi i zaczął walić mu konia. Początkowo lekko, jednak z każdą sekundą robił to coraz szybciej i szybciej. Końcu wziął go do swojej buzi i ssał mocno i intensywnie. Lubił robić lody i sprawiało mu to ogromną przyjemność i niezwykle wielką satysfakcję. Lubił robić innym dobrze.
Witek i Wojtek
Witek zaczął całować Wojtka. Zaczął od jego ust a swoją ręką odpinał mu koszulę. Gdy zdjął mu już całą, zaczął całować go po szyi, a następnie pieścił jego szyje i umięśnioną klatę. Schodził coraz niżej i niżej. Lizał jego brzuch, a ręką przesuwał po jego nodze. W końcu obaj doszli do najbardziej oczekiwanego momentu. Witek zdjął spodnie Wojtkowi i zaczął walić mu konia. Początkowo lekko, jednak z każdą sekundą robił to coraz szybciej i szybciej. Końcu wziął go do swojej buzi i ssał mocno i intensywnie. Lubił robić lody i sprawiało mu to ogromną przyjemność i niezwykle wielką satysfakcję. Lubił robić innym dobrze.
W zapomnienie
Było nas sześcioro. Poopierałyśmy się we dwójki. Przez około pół godziny masowałyśmy się i pieściliśmy. Było super! Wtedy przypomniałam sobie o moich prezentach. Każda para miała swój sprzęt i nie mogliśmy się pogodzić która ma zacząć. Było ciemno i stawałyśmy się coraz bardziej dzikie. Nie zważałyśmy już na to co czuje druga osoba i liczyliśmy tylko na przyjemność. Zaczęło się od niewinnej zabawy skończyło się na firstingu (..). Przez około trzy godziny po zdarzeniu nie mogłyśmy się pozbierać. Te namiętności, a nawet nie wiedziałyśmy co nami kierowało. Następnego dnia nie chciałyśmy o tym pamiętać i puściłyśmy to w zapomnienie.